Ryba z grilla

Ryba  – gatunek obojętny ale musi być w całości tzn z ogonem, głową i wszystkimi ościami – w żadnym wypadku filet! Trzeba tylko uważać na rozmiar – tak aby zmieściła się na ruszcie grilla.

Po oczyszczeniu natrzeć solą i pieprzem, do brzuszka włożyć gałązkę koperku lub pietruszki a gdy ktoś lubi to kawałeczek czosnku też. Tak zostawić na kilka godzin / w lodówce turystycznej, takiej z wkładami mrożonymi, wytrzymuje cały dzień/. Gdy przyjdzie pora wieczorna, rybkę faszerujemy dodatkowo kawałeczkiem masła i zawijamy w folię aluminiową posmarowaną olejem, bardzo szczelnie. Układamy na rozgrzanym grillu i czekamy aż zacznie piszczeć. Tak,tak…gdy osiągnie odpowiednią temperaturę, skwierczy tłuszczyk, gotuje się sok własny danej rybki, i daje efekt w postaci rozkosznego popiskiwania. Nie trzeba przewracać, folia zapewnia efekt piekarnika. Trwa to…zależy jak duża jest ryba.Nie ma zasady ale zazwyczaj 30 do 45 min.

 blog_gn_334926_5895586_tr_ryba_na_stole008jpg    Smakuje wybornie w towarzystwie sałaty – wersja luksusowa przewiduje też białe wino.

    blog_gn_334926_5895586_tr_wioslo_002    A mówiłam,żeby uważać na rozmiar? Czasem trzeba posłużyć się wiosłem aby rybkę zdjąć z grilla!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s