Po dwóch stronach Alp – część II

         Pogoda nadal paskudna, ale nadzieja w sercu…bo słoneczna Italia tuż, tuż….Ubieram leciutkie, krótkie spodenki, a do torebki ładuję okulary przeciwsłoneczne !!!!!!   Jedziemy!!!

          Malownicza trasa wznosi nas na przełęcz Passio Resia /Reschenpass/ coraz wyżej i wyżej …..deszcz już wprawdzie nie pada, ale obserwuję z niepokojem jak spada temperatura otoczenia….Nie chcę wierzyć technice /termometr/ i zatrzymujemy się na krótki przystanek. Brrrrrrr….zimno jak w listopadzie..a jednak termometr nie kłamie – wskazuje 11 st. Moje letnie spodenki to zbyt liche okrycie -zmykam więc do auta i ordynuję włączenie ogrzewania na full !

Spokojnie, myślę – za chwilę będziemy zjeżdżać nieco w dół i może będzie cieplej?????

Porzućcie nadzieję….którzy przybywacie w środku lata /jest sierpień/  w góry Południowego Tyrolu….Okulary słoneczne…precz!

Krótkie porteczki ….precz. Naciągać polary i swetry !!! W moim plecaku nie ma czapki i rękawiczek !!! Szkoda ! Na naszym nowym, uroczym kempingu nadal temperatura ok 10 st, wiatr jak diabli /bo to przełęcz../ i pada drobny deszcz…Cóż. Jak pech to pech. Podobno nie zawsze tak tam jest.

    

Południowy Tyrol to ciekawa kraina. Przed I Wojną Światową była tu Austria. Po Wojnie, obszar ten, na mocy traktatów politycznych, został  wcielony do Włoch. Panujący wtedy Mussolini zarządził przymusową italianizację ludności. Co nie wyszło nikomu na dobre i nie przyniosło oczekiwanych skutków. Kolejny dowód na to, że  nie można zmienić narodowości „na rozkaz”. Do dziś jest tu ciekawa mieszanka stylów i zwyczajów austriacko-włoskich. Z przewagą na styl austriacki. Ludność jest dwujęzyczna, napisy dwujęzyczne. Na stołach króluje pizza i tyrolski speck oraz wędzona surowa szynka. Te dwa ostatnie specjały mają dość kontrowersyjny smak. Dla mojego słowiańskiego podniebienia to przeraźliwie słone, gumiaste i twarde „jak cholera” mięsiwo.Zagryza się to specjalnym chlebem w formie okropnie twardego i obficie ukminkowanego placka… Trzeba sporo cierpliwości i niezłych zębów aby to wszystko zjeść. Z tego wniosek, że Tyrolczycy to „twardy naród” .   Ale ja podobno się nie znam……

Rozbijamy nasz biwak u stóp ogromnej pokrytej wiecznym śniegiem Góry  Ortles /Ortler/. Widok przecudny, zwłaszcza gdy trafi się słoneczny i pogodny dzień / nam trafiły się takie trzy albo cztery……/

  blog_gn_334926_5895586_tr_ortler_maly

Pewnego ranka, widząc słoneczko prześwitujące przez szmaciane ściany naszego domku – wybiegam z nadzieją i…widzę …okoliczne skały pokryte świeżutkim śniegiem…….cudo!!!! Ratunkiem dla biwakowiczów jest spory komin z grillem . Obok stos drewna – można do woli grzać się przy kominie! W środku lata !!!

Dla poprawienia humoru i ogrzania żądam zjechania jak najniżej na samo dno doliny. Jadąc,l obserwuję z napięciem, jak z każdym kilometrem rośnie temperatura powietrza. Naprawdę! Na dole mamy nawet ok 24 – 25 st! Wokół rozciąga się bezmiar sadów owocowych. To zagłębie owocowe Italii. W zacisznej dolinie są idealne warunki dla dojrzewania jabłek, gruszek i śliw. Sady położone są naturalnie na doskonale nasłonecznionych stokach. Słońca tu nie brakuje bo każdy dom i domek ma na dachu baterie słoneczne.

Wystarczy pojechać na południe ok 40 km i trafiamy na miasto Meran /Merano/ . Słynne od wielu, wielu lat uzdrowisko o prawdziwie śródziemnomorskim klimacie. Miasto tonie wśród gajów palmowych…Pomiędzy palmami widać w oddali śnieżne szczyty Alp…coś niesamowitego!Tu odpoczywała niegdyś Cesarzowa Sisi.

blog_gn_334926_5895586_tr_palmy_male

                     Największa jednak atrakcja tego rejonu to……opowiem w następnym odcinku!

Reklamy

8 myśli na temat “Po dwóch stronach Alp – część II

    1. Moja droga, ciepło to masz na swojej Afryce…a to są ALPY….jesteśmy na wysokości ponad 1000 m npm cały czas! Zdradzę tylko,że będzie nadal mokro…..

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s