A pod Tatrami…

        Ranek wstał chmurny, wietrzny, chłodny.

Jak tu wierzyć w prognozy pogody… Mruczę gniewnie pakując kurtkę i wdzianko z kapturkiem. Wciągam grubsze niż na upał spodnie i w ostatniej chwili rezygnuję ze skarpet i sportowych butów typu addidas.

Hmmm… W końcu to już czerwiec, tenisówki muszą wystarczyć – łajam sama siebie za asekuranctwo.

– może  włożyć do bagażnika gumowe cholewki, tak na wszelki wypadek?  Zdążyłam tylko pomyśleć zanim wymierzyłam sobie klapsa w dłoń sięgającą po kalosze.

        Połajanki okazały się słuszne bo ledwo, ledwo za miastem, kilka kilometrów wijącej się wzwyż szosy i… Słońce rozbłysło pełnym blaskiem! Jest, jest, jest! Chciałoby się powtórzyć za klasykiem znanym z pamiętnego gestu. Niebo stało się błękitna i tylko nad górami unosiła się mleczna, ledwo widoczna mgiełka. Im bliżej Tatr, tym więcej słońca i błękitu, ale ta lekka i niewidoczna poszła sobie hen wysoko i bardzo skutecznie przesłoniła górskie szczyty.

wrrrr… Zabrali nam Tatry! Nie ma ich! Po prostu wymazane z krajobrazu… Och, ach szkoda!

        No cóż, to skutek niekorzystnych dla obserwacji warunków pogodowych. Znów wypada zacytować kolejnego klasyka: „taki mamy klimat”… Czym jednak usprawiedliwić brak gór…alskości w podhalańskim miasteczku, odległym zaledwie o 20 km od Stolicy Tatr – Zakopanego?

        Popatrzcie sami. Oto ryneczek w centrum. Czysto i schludnie, kolorowe przestrzenne klomby i tryskająca przed Ratuszem fontanna… Nie wiedzieć jednak dlaczego ogrodzona ostrzegawczą taśmą. Tak zagospodarowane ryneczki można spotkać w każdym miejscu Polski. Podhalańskich cech charakterystycznych brak.

100_4792100_4797100_4796        O, przepraszam! Jednak jest! Samotna i trochę smutna góralska dziewczyna trzymająca w ręce bliżej nie zidentyfikowany przedmiot. Nie jest to ciupaga, nie jest parzenica ani nawet szarotka. Mnie to przypomina rożek lodów… Czyżby? Wszak nieopodal jest wytwórnia oraz sprzedaż Najlepszych Na Świecie Lodów. Przysięgam, naprawdę najlepszych!!! Ale żeby z tego zrobić symbol regionu? No, nie wiem…

100_4798        Tuż obok góralki z lodami postawiono w dziwnym szeregu kilka dość koszmarnych pomniczków papieskich. Wiadomo, o którego Papieża chodzi, prawda? Biedny ten nasz Święty, doczekał się tu serii wizerunków urodą i jak mniemam wartością artystyczną obrażających uczucia estetyczne. Litościwie nie zrobiłam zbliżeń tych „dziełek”. Uwierzcie mi na słowo.

100_4803        Tak kontemplując świeżo zrewitalizowany rynek miasteczka, zgodnie z sugestią żeliwnej góralki, skupiłam się na konsumpcji słusznej porcji Najlepszych Na Świecie Lodów. Zabierając mały ich zapasik w termosie oraz termo izolowanym plecaczku, mijając przydrożne stoiska pełne prażących się w słońcu i chłonących spaliny aut, góralskich oscypków, opuszczam Podhale.

 Hej!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s